Sporting Gijón pokonał Granadę 2:1 w ostatniej kolejce LaLiga Hypermotion. Gospodarze szybko objęli prowadzenie po trafieniu José Arnaiza, ale gole samobójcze Hormigo i zwycięska bramka Briana Olivána w doliczonym czasie gry sprawiły, że trzy punkty pojechały do Asturii.
Spotkanie na Estadio Nuevo Los Cármenes miało wyjątkowy charakter za sprawą pożegnania Manu Triguerosa, który zakończył profesjonalną karierę. Doświadczony pomocnik został uhonorowany jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.
Granada rozpoczęła mecz idealnie. Już w 2. minucie José Arnaiz wykorzystał przechwyt Triguerosa i precyzyjnym strzałem przy słupku pokonał Rubéna Yáñeza. Gospodarze mogli szybko podwyższyć prowadzenie, jednak zabrakło skuteczności.
Z czasem inicjatywę przejął Sporting. Goście częściej utrzymywali się przy piłce, a tuż przed przerwą doprowadzili do wyrównania. Strzał Juana Otero odbił się od Hormigo i zaskoczył Mikę Astralagę, który nie miał szans na skuteczną interwencję.
Po zmianie stron Granada szukała zwycięskiego gola. Blisko był ponownie Arnaiz, którego uderzenie zatrzymał słupek. Nieuznane z powodu spalonego zostało także trafienie Sergio Ruiza.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, gospodarze popełnili katastrofalny błąd w doliczonym czasie gry. Nieporozumienie między Hormigo a Astralagą wykorzystał Brian Oliván, który skierował piłkę do pustej bramki i zapewnił Sportingowi zwycięstwo 2:1.
Granada zakończyła sezon czwartą porażką z rzędu i szóstą w ostatnich siedmiu spotkaniach. Sporting natomiast pożegnał rozgrywki trzecią kolejną wygraną.
Granada CF – Sporting Gijon 1:2 (1:1)
1:0 Jose Manuel Arnaiz (1), 1:1 Diego Hormigo (45+1, GS), 1:2 Brian Olivan (90+1)
źródło: Marca
