Enrique Riquelme ujawnił swoje największe wyborcze nazwisko. Kandydat na prezesa Realu Madryt zapowiedział, że jeśli wygra wybory, do klubu trafi Erling Haaland. Co więcej, swoje zobowiązanie zabezpieczył aktem notarialnym.
Enrique Riquelme ma już swojego „galaktycznego” transferowego lidera kampanii. Kandydat na prezesa Realu Madryt wykorzystał program „El Hormiguero”, by ogłosić największą obietnicę przed zbliżającymi się wyborami. Chodzi o Erlinga Haalanda, obecnego napastnika Manchesteru City, którego kontrakt obowiązuje aż do 2034 roku.
Po wcześniejszym przedstawieniu Raúla Gonzáleza jako przyszłego dyrektora sportowego oraz Fernando Hierro jako szefa La Fábriki, Riquelme postanowił sięgnąć po jeszcze mocniejszy argument.
Podczas programu pojawił się w koszulce z nazwiskiem Haalanda, trzymając w ręku akt notarialny dotyczący transferu. O godzinie 23:04 ujawniono, że na koszulce widniał numer norweskiego napastnika, a sam kandydat otworzył kopertę zawierającą dokument.
– Real Madryt nigdy nie zostanie sprzedany i w stu procentach pozostanie własnością socios. Wszystko jest tutaj zapisane. Jeśli nie spełnię którejkolwiek z moich obietnic dotyczących tych zawodników, czyli Rodriego i Haalanda, podpisałem gwarancję, zgodnie z którą pokryję sto procent składek wszystkich socios za kolejny sezon – zadeklarował Riquelme.
Rodri nadal celem numer jeden do środka pola
Kandydat ponownie odniósł się również do możliwego transferu Rodriego.
– To znakomity piłkarz, grający na pozycji, którą Real Madryt musi wzmocnić. Rozmawialiśmy z jego agentem. Trzeba szanować jego obecny klub, ale jeśli zostanę prezesem, będzie grał w Realu Madryt. Zrobię wszystko, co możliwe, aby do tego doprowadzić – zapewnił.
Mourinho nie pasuje do projektu
W trakcie programu pojawił się także temat José Mourinho, którego Florentino Pérez miał wskazać jako swojego kandydata na trenera.
– To dobry szkoleniowiec, ale reprezentuje zupełnie inny styl niż ten, którego szukamy. W naszym projekcie nie ma dla niego miejsca. Mamy własnego kandydata na trenera. Raúl i Hierro już teraz pokazują swoją klasę i profesjonalizm. To ludzie Realu Madryt i nie pozwolą nikomu szkodzić klubowi – stwierdził.
Riquelme zdradził również, że nazwisko szkoleniowca swojej kandydatury chciałby ogłosić 5 czerwca, na dwa dni przed wyborami prezydenckimi w Realu Madryt.
źródło: Marca
