Las Palmas stanie dziś przed jedną z najważniejszych prób sezonu. Żółto-niebiescy wciąż mają wszystko w swoich rękach i zwycięstwo nad Deportivo zapewni im miejsce w barażach o awans do LaLiga.
Przed ostatnią kolejką Segunda División sytuacja Las Palmas jest jasna. Drużyna Luisa Garcíi zajmuje miejsce dające szansę gry w play-offach i wciąż zależy wyłącznie od siebie. Wygrana na Riazor gwarantuje realizację celu, natomiast remis lub nawet porażka mogą okazać się wystarczające tylko przy korzystnych wynikach na innych stadionach.
To moment, który może zdefiniować cały sezon zespołu z Gran Canarii. Drużyna przez wiele miesięcy utrzymywała się w ścisłej czołówce i teraz stoi przed szansą, by przypieczętować swoją pracę w najbardziej bezpośredni sposób.
Przed meczem uwagę zwróciły wypowiedzi kapitana Kiriana Rodrígueza oraz trenera Luisa Garcíi, którzy w odmienny sposób ocenili stawkę niedzielnego spotkania.
– Niepowodzeniem byłoby nie wywalczyć awansu – stwierdził Kirian. Kapitan przyznał również, że byłby „bardzo rozbity”, gdyby nie udało się przywrócić Las Palmas do Primera División.
Słowa pomocnika pokazują ambicję i odpowiedzialność panujące w szatni. Piłkarze są świadomi jakości kadry i możliwości, jakie posiada ten zespół.
Dzień później bardziej wyważone stanowisko przedstawił szkoleniowiec.
– Każdy może używać słowa „porażka” według własnego uznania. Uważam jednak, że nie powinno się go używać pochopnie, bez głębszej analizy. Nie ma porażki tam, gdzie jest rozwój i budowanie czegoś wartościowego. To nie jest porażka, zwłaszcza jeśli się nie poddajesz – powiedział Luis García.
Mimo bardziej filozoficznego podejścia trener nie pozostawił wątpliwości co do planu na mecz z Deportivo.
– Myślę tylko o zwycięstwie. Wszystko zależy od nas, a to jest bezcenne – podkreślił.
W tych słowach najlepiej zawiera się sytuacja Las Palmas. Podczas gdy Kirian koncentruje się na obowiązku osiągnięcia celu, Luis García zwraca uwagę na szansę, jaką jego drużyna ma przed sobą. O wszystkim zdecyduje jednak boisko Riazor, gdzie żółto-niebiescy spróbują postawić ostatni krok w kierunku powrotu do elity.
źródło: Marca
