Florentino Pérez przedstawił jeden z najważniejszych punktów swojej kampanii wyborczej. Obecny prezes Realu Madryt chce przekazać prawa własności ekonomicznej klubu jego członkom, jednocześnie zapewniając, że kontrola nad klubem pozostanie w rękach socios.
Na tydzień przed wyborami prezydenckimi Florentino Pérez udzielił obszernego wywiadu dziennikowi „El País”, w którym poruszył najważniejsze tematy związane z przyszłością Realu Madryt.
Najwięcej uwagi przyciągnęła zapowiedź zmian w strukturze własnościowej klubu. Pérez zadeklarował, że jeśli zostanie ponownie wybrany, zwoła zgromadzenie członków oraz referendum, które umożliwi socios uzyskanie ekonomicznych praw własności do Realu.
– Chcę przekazać własność ekonomiczną 100 tysiącom socios. Bycie członkiem Realu Madryt nie będzie już wyłącznie sprawą emocjonalną, ale również własnościową – stwierdził prezes.
Według jego planu wartość klubu miałaby zostać określona poprzez sprzedaż niewielkiego pakietu udziałów zewnętrznemu inwestorowi.
– Osoby, które kupią 5 procent Realu Madryt, nie będą nim zarządzać. Będą jedynie związane z marką taką jak nasza – podkreślił Pérez.
Prezes odniósł się również do swojej rywalizacji z Enrique Riquelme. Zarzucił konkurencyjnej kandydaturze prowadzenie kampanii wymierzonej w obecne władze klubu i stwierdził, że część środowisk próbuje przejąć kontrolę nad Realem dla własnych korzyści.
Florentino po raz kolejny poruszył także temat tzw. sprawy Negreiry. Według niego jest to jeden z najpoważniejszych skandali w historii futbolu.
– Nie widziałem nic poważniejszego w historii piłki nożnej. Nie przestanę, dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona – powiedział.
Pérez bronił również Viniciusa Juniora i Kyliana Mbappé. Zaprzeczył doniesieniom o problemach finansowych przy negocjacjach nowego kontraktu Brazylijczyka i odrzucił sugestie, że obie gwiazdy nie potrafią współpracować na boisku.
– To dwaj najlepsi piłkarze na świecie. Mówienie o ich niekompatybilności jest po prostu nonsensem – ocenił.
Na zakończenie prezes Realu przypomniał również o rekordowej sytuacji finansowej klubu. Według jego prognoz madrytczycy zakończą rok z przychodami na poziomie 1,25 miliarda euro, a w kolejnych latach chcą zbliżyć się do granicy dwóch miliardów euro rocznych wpływów.
źródło: Marca
