Jon Mikel Aramburu zapewnił, że nie myśli obecnie o transferze do większego klubu. Wenezuelski obrońca chce nadal rozwijać się w Realu Sociedad, z którym niedawno zdobył Puchar Króla i wywalczył awans do europejskich pucharów.
Jon Mikel Aramburu przebywa obecnie w Wenezueli, gdzie udzielił wywiadu stacji Televen. Obrońca Realu Sociedad podsumował zakończony sezon i odniósł się do swojej przyszłości.
Jednym z najważniejszych tematów rozmowy był triumf baskijskiego klubu w Pucharze Króla.
– Zdobycie trofeum w Hiszpanii jest bardzo trudne. Mamy wielu znakomitych rywali, ale w szatni uwierzyliśmy, że mimo wszystko możemy tego dokonać. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że osiągnęliśmy coś historycznego – powiedział reprezentant Wenezueli.
Aramburu wspominał również świętowanie sukcesu na ulicach San Sebastián.
– Dopiero wtedy człowiek uświadamia sobie, jak wiele może znaczyć dla innych ludzi. To nie jest tak duże miasto jak Madryt czy Barcelona, ale tego dnia wszystkie ulice były pełne kibiców. Widziałeś dzieci, starszych ludzi i ogromną radość. To daje dumę i motywację, by pracować jeszcze ciężej – przyznał.
25-letni zawodnik został także zapytany o możliwość przejścia do jednego z europejskich gigantów.
– Szczerze mówiąc, teraz myślę wyłącznie o Realu Sociedad. Jestem tam bardzo szczęśliwy. To klub, który od lat wykonuje świetną pracę. W ciągu ostatnich sześciu sezonów pięć razy awansowaliśmy do europejskich pucharów, a to dla nas ogromne osiągnięcie.
Jednocześnie Aramburu nie ukrywa, że marzeniem każdego piłkarza jest gra na najwyższym poziomie.
– Oczywiście pracujesz po to, aby zwracać uwagę największych klubów. Każdy zawodnik ma takie ambicje. Jednak dziś moja głowa jest tylko przy Realu Sociedad. Chcę dalej się rozwijać i odwdzięczyć się klubowi, który mi zaufał po okresie gry w Real Unión – podkreślił.
Wenezuelski defensor odniósł się także do swojej roli na boisku. Przyznał, że chce poprawić liczby w ofensywie, ale rozumie wymagania taktyczne zespołu.
– Chcę mieć większy udział przy bramkach i asystach, pracuję nad tym. Jednak w naszym systemie Sergio Gómez bardzo często angażuje się do ataku. Trener prosi mnie, abym częściej zabezpieczał tyły i utrzymywał równowagę zespołu. Uważa, że jestem ważnym elementem defensywy – wyjaśnił.
Aramburu zdradził również kulisy przygotowań do meczów.
– Dzisiaj na najwyższym poziomie nic nie jest pozostawione przypadkowi. W klubie mamy osobę, która przed każdym spotkaniem przygotowuje dla nas indywidualne materiały wideo dotyczące rywali. Ja otrzymuję analizy skrzydłowego i bocznego obrońcy, przeciwko którym mogę zagrać – zakończył.
źródło: Marca
